- W sumie kiedyś chcieli mnie zabrać na zawody... Ale to jednak było kiedyś... - zaśmiałem się - To jest bardzo proste, tylko trzeba zacząć od bardzo małych przeszkód. Widzisz te drągi? - wskazałem na przewrócone od wiatru drzewa - Są przewalone w kolejności od najcieńszego do najgrubszego, więc przeskakując je będziesz mogła nabrać wprawy, bo będziesz stopniowo nabierała wprawy - zacząłem biec na przeszkody, demonstrując jej jak ma to wyglądać.
<Tay?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz