- Nie rozumiesz, że tu nie chodzi, o słowa... ? Prędzej czy później musiałbym to zakończyć... - spojrzałem na nią i zacząłem iść - Nie jestem idealny, nigdy nie będę... Przepraszam... - westchnąłem i ruszyłem dalej.
I tak dostałem dużo od życia... Jeszcze więcej zepsułem... Ale niech zostanie tak jak jest...
Moja siostra jest alfą, więc generalnie mogę odwiedzać miejsca dozwolone tylko dla niej... Dlatego ruszyłem w stronę samotnego drzewa. Położyłem się przy jego korzeniach... Sam nie leżałem długo...
- Wiedziałam, że tu będziesz... - szepnęła - Posłuchaj... - zaczęła.
- Nie, to Ty posłuchaj...
[KLIK]
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz