niedziela, 11 stycznia 2015

Nowy Pies - Despero!





Imię: Despero El Diablo
Pseudonim: Nadano mu dużo przezwisk kojarzących się z bólem i śmiercią,ale większość psów mówi na niego po prostu Despero.Czasem pojawia się nawet Dess
Płeć: Pies
Wiek: 4 lata
Stanowisko: Morderca
Głos: Detmi
Charakter: Pewnie większość rozpoznaje Despero...w swoim życiu przeżył wiele podróży i przygód w trakcie których bardzo się zmienił.Teraz to pies z niesamowitą odwagą i wytrzymałością.Jest bardzo zahartowany i wytrwały.Jak coś zacznie to zawsze musi to skończyć.Ten pies nie zna granic.Zawsze jest zdolny się przełamać i pokonać samego siebie.Wcześniej nie wierzył w takie coś jak "W grupie siła" i nadal nie jest do tego za bardzo przekonany. On zawsze działa na własną łapę i nie lubi pomocy z drugiej strony.Chociaż ostatnio zrozumiał,że sam nie osiągnie w życiu za wiele,ale nie lubi się do tego przyznawać.Nikomu nie ufa bezgranicznie.Uważa,że każdy jest zdolny wbić ci nóż w plecy.W życiu jest niezłym aktorem.Przed każdym odgrywa inną rolę.Czasem jest miły i umie poświęcić za kogoś własne życie,ale jeszcze kiedy indziej jest fałszywy i prowadzi do zguby.Temu psu niestety nie da się zaufać.Umie być chamski i bezduszny.Potrafi był bezlitosny i arogancki tak samo jak agresywny.Kocha siedzieć całymi dniami na drzewach i być odcięty od świata.Lubi też połowę dni spędzać po za sforą lub na jakimś opuszczonym klifie gdzie można spokojnie wsłuchać się w wiatr.Zapomnieć o wszystkim.Tylko czasami patrzy w przeszłość,ale nie lubi o niej wspominać,a kiedy ktoś się o nią pyta umie zabić.Są takie chwile w których lubi być sam,ale są też takie w których lubi by ktoś się do niego odezwał.Nie lubi zawierać przyjazni,bo potem trudno się pożegnać...życie dużo go nauczyło.Nauczyło go jak przetrwać.W rozmowie z nowo poznanym psem jest cyniczny i chce jak najszybciej się go pozbyć.Większość czasu dba o własne interesy i swoje sprawy.Rzadko zwraca uwagę na cierpienie innych...no,ale czasem umie pomóc drugiemu.Jest bardzo twardy i obojętny.Często jest bardzo zamyślony i sprawia wrażenie smutnego.Nie umie wybaczyć wrogowi.Umie tylko od razu zabić i zostawić.Litość...to słowo budzi w nim zamyślenie...w życiu jeszcze nigdy jej nie okazał.Szlachetność...z tą cechą u niego jest łatwiej.Nie zostawiłby przyjaciela na polu walki i bez wahania wskoczył by za niego w ogień.Dla przyjaciela jest psem zabawnym i zawsze umie wstawić się w jego obronie.Jednak z przyjaznią czasami jest różnie...niekiedy umie go wykorzystać i grać tylko prawdziwego przyjaciela,ale jeszcze kiedy indziej robi zupełnie inaczej.Kocha ryzyko i adrenalinę.W zakładzie zeskoczyłby nawet z klifu.Mimo to jest to pies inteligentny i zawsze wie co robi.Jest również bardzo cwany i sprytny jak lis.Miłość...te słowo zniknęło już dawno z jego życia.Już wie,że strasznie boli utracenie kochanej osoby i nie chce tego drugi raz.Więc dlatego często unika psów,ale czasem nie lubi być sam.Na razie nie chce miłości,chociaż i tak wątpi,że zdoła jeszcze pokochać...Nigdy nie uderzyłby suczki.Jest zdolny dla suczek być romantyczny i zawsze robi dla nich to co najlepsze.
Motto: "Życie to tylko gra...Wygrają w nią tylko najlepsi!"
Lubi: Czasami lubi trochę porozmawiać,ale to różnie.Lubi czasami jak drugi pies omija go po prosty z daleka.
Nie lubi: Psów które chcą na siłę go zmienić i wścibskich psów które wtrącają się w nie swoje sprawy.
Umiejętności: Nie umie żadnych komend i nie jest posłuszny żadnemu człowiekowi.Ma bardzo rozwinięty węch i słuch z powodu,że kiedyś oślepł i bardzo wyczulił sobie te zmysły dzięki czemu na ślepo umie zabić wroga.Jest również bardzo szybki i umie tak biec bez przerwy ile mu się tylko podoba.
Spokrewnieni: -
Partnerstwo: Nie wie czy byłby zdolny jeszcze pokochać jakąś suczkę...
Wygląd zewnętrzny:
  • Rasa: Wilczak Czechosłowacki
  • Umaszczenie: Brązowe Wilcze
  • Włos: Szorstki
  • Sylwetka: Jest odpowiedniej wielkości jak na swoją rasę.Ma długie łapy dzięki którym jest szybki.Widać również,że jest bardzo umięśniony i dobrze zbudowany.Jest psem wychudzonym i sprawia wrażenie słabego.
  • Szczególne: Na przedniej prawej łapie ma wypalony przez ludzi znak walk do których należał
Inne: -
Historia: Większość na pewno zna jego historie...no,ale co mi szkodzi.Urodził się w domu leśniczego,a jego rodzicami były najlepsze psy myśliwskie.Kiedy jego matka urodziła czwórkę szczeniąt leśniczy zaczął nadawać im imiona.Najstarsza była Vitani,jego brat Bruto,a kolejna siostra Merida.Kiedy podszedł do Despero trochę się zastanowił i powiedział: "Może Pimpek". Wtedy podbiegła mała Madzia i powiedziała,żeby nazwał go Despero.Leśniczy zgodził się no i tak zostało.Już od pierwszych tygodni życia sprawiał problemy i zadawał się z bezdomnymi psami.Kiedy miał rok leśniczy zdecydował,że Despero będzie spał w budzie przed domem.I tak się stało.Pewnej nocy wybuchł jednak pożar.Despero zaczął się szarpać by wyrwać się z łańcucha.Kiedy ogień był już parę metrów od domu Despero udało się uciec.Wbiegł dosłownie w płomienie i uciekł z lasu bez oglądania się za siebie.Dopiero potem doszły go słuchy,że jego rodzina jednak przeżyła,a Bruto obiecał,że jak dopadnie Despero to go zabije.Pies nie przejął się tym i błąkał się po mieście.Nie jadł już od tygodnia i był bardzo osłabiony.Wreszcie kiedy był już na na pół żywy znalazły go psy z ulicy. Mieszkały one w opuszczonym domu gdzieś po za miastem.Mieszkał tam przez pewien czas i codziennie przynosił im jedzenie,a one w zamian go uczyły życia na ulicy.Psów było tam około dwudziestu,bo parę miesięcy wcześniej ich starą kryjówkę odkryli ludzie.Po roku do opuszczonego domu przyszli ludzie.Większość psów nie przeżyło,a tamta resztka została wywieziona do schroniska.Zostały tylko dwa psy-Despero i Muerte.Nagle jeden z ludzi strzelił w łapę Muerte.On padł i krzyknął "Despero!Pomóż mi!".Despero jednak zostawił go i uciekł.Kiedy Kolejne tygodnie spędził na głodowaniu i uciekaniu.Wreszcie znalezli go ludzie z walk.Zaczęli szkolić,a kiedy zdecydowali się wystawić go na walkę oznaczyli go.Walczył najlepiej z wszystkich,a ludzie bili się by go zobaczyć w akcji.Pewnego dnia przyszło mu walczyć z Liją - Piękną suczkę w której podkochiwał się od kiedy tu przybył.Nie chciał z nią walczyć tak samo jak zresztą ona.Uciekli z ringu wybiegając przez uchylone drzwi.Zamieszkali w lesie.Despero polował dla niej i z biegiem czasu Lija polubiła go.Po roku spędzonym razem zostali partnerami. Lija za niedługo zaszła w ciążę.Despero był wtedy najszczęśliwszym psem na świecie...ale po miesiącu do jaskini wtargnęły wilki.Chociaż Despero walczył to i tak nie udało mu się uratować Liji.Nie umiał sobie tego wytłumaczyć...potem sami wiecie co było.Znalazł tą tą sforę itd.
Opiekun: JULKAR

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz