Przewróciłem oczami. -Jednak jesteś jak każdy inny pies...- mruknąłem. -Czyli jaka?- przystawiła mi głowę tuż przed pysk. Spojrzałem na nią unosząc powieki do połowy. -Irytująca...- powiedziałem. Cofnęła się. Czułem jej wzrok.
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz