środa, 7 stycznia 2015

Od Doo

Siedziałem na drzewie. Bo co innego miałem robić?
Gdzieś pode mną biegały wesoło psy a ja - co było wyjątkowo dziwne - nie uczestniczyłem w tym.
Nie miałem chęci do dalszego skakania jakoś moja wesołość spadła do ... pięciu. Musiałem ją podwyższyć ale jak?
Nagle obok mnie poczułem oddech. Odwróciłem się i ujrzałem psa który patrzył na mnie.
 - Co ty taki smutny? - spytał - Z tego co wiem byłeś jeszcze przed paroma dniami szczęśliwszy od nas wszystkich zebranych!


<Jakiś pies/suczka? ^^ Wielki powrót Doo`a! xD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz