czwartek, 8 stycznia 2015

Od Eragon' a do Mangi

Leżałem na polanie w Lesie i patrzyłem w niebo. Dostrzegłem gwiazdozbiory takie jak Strzelec, Wielka Niedźwiedzica i Wielki Wóz. Gwiazda polarna świeciła jasno w ogonie Małej Niedźwiedzicy, księżyc w pełni rzucał mroczne cienie na trawie. Zastanawiałem się, jak to jest latać. Patrzeć z góry na ten pieprzony świat i wyśmiewać się z istot z podciętymi przez los skrzydłami. Za mną zahukała sowa, dodając klimatu tak pięknej, bezchmurnej nocy. Za drzewami przemknęła ciemna postać. Olałem to zupełnie. Niech się dzieje, co chce. W taką noc mogę umrzeć. Okazało się jednak, że mroczna postać wcale nie jest zabójcą. Była to niebiańsko piękna suka, przyglądająca mi się z krzaków nugatowymi oczami...

<Manga?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz