czwartek, 8 stycznia 2015

Od Lolli C.D. Eragon

Szłam ze spokojem na spacer. Przeszłam przez krzaki i ujrzałam, że po ich 2 stronie stoi dużej wielkości Dog Niemiecki. Widać było, że jest zdenerwowany, bo nie zwrócił na moje towarzystwo większej uwagi. Odchrząknęłam. Pies spojrzał na mnie i powiedział:
- Świetny czas na odwiedziny, wiesz?
- Skąd miałam wiedzieć, że tu jesteś? I że jest tu... no ON?
- Racja. Pogadamy kiedy indziej, idź już.
- A to czemu? - Zapytałam uszczypliwie.
- Ten pies jest niebezpieczny. Może zabić i mnie i ciebie. Idź.
- Mam pewne doświadczenie z cięższymi psami, uwierz. - Powiedziałam odważnie i podeszłam bliżej dużego psa.
- Nie!  - Usłyszałam głos doga. Przez chwilę stałam na przeciwko psa. Nie minęło wiele czasu, a zbliżył się do nas wcześniej poznany Arlekin.
( Eragon?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz