sobota, 17 stycznia 2015

Od Mangi CD Nike

Uniosłam głowę do góry. Ciemne chmury głębiły się nad nami, przykrywając blade niebo. Zrobiło się ciemniej. Wiatr dął tak głośno, że musiałam się drzeć aby go przekrzyczeć:
- Nike... Ja..
Pierwszy piorun przeciął niebo. Trafił w drzewo. Trafiony konar z głośnym chrzęstem łamanych kości odłączył się od reszty i poszybował ku mnie.
- Uważaj!
Wykonałam wyskok. Konar połamał się w miejscu gdzie przed chwilą stałam.
- Zmywamy się!
Biegliśmy ile tchu. Pioruny trzaskały, zaczął lać deszcz. Miałam całe futro mokre. Było zimno i głośno. Konary łamały się. Trzeba było robić uniki. Jeden piorun zapalił drzewo. Rozlazły się płomienie. Biegliśmy.
Wpadliśmy do jaskini Nike. Dyszeliśmy zmęczeni. Woda kapała z nas fałdami. Trzaski ucichły, choć szum deszczu słuchać było wyraźnie.
Zaczęliśmy się szaleńczo śmiać. Śmiałam się najgłośniej. Zarzuciłam mu łapy na szyję i wyszeptałam:
- Kocham Cię.
< Nike? XD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz