- Kolejna... - mruknąłem cicho pod nosem.
- Co? - uniosła brew.
- Nic - warknąłem i wstałem.
- A Ty gdzie? - również się podniosła i spojrzała na mnie ze zdziwieniem.
- Gdzieś daleko... - mruknąłem.
- Ale co ja zrobiłam? - oburzyła się.
- Kolejna osóbka, która myśli, że jestem kochającą papuszką... - przewróciłem oczami ze złością.
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz