- Nie rób ze mnie egoisty - fuknąłem po czym się zaśmiałem.
Znów spojrzałem w ziemie, westchnąłem i uniosłem pysk w jej stronę.
- Mi na sobie nie zależy... Tak martwiłem się o kogoś, nie mogłem spać, ale to już przeszłość... W prawdzie była, w sumie jest... Taka osoba z którą każda minuta wywołuje uśmiech na moim pysku... Ale nie potrafię być przy niej szczęśliwy, boję się, że ją zranię... Boję się, że wyjdzie to samo co z każdą inną... - ponownie spuściłem wzrok cicho wzdychając.
<Taylor?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz