- To co jeszcze w tej sforze robisz?! Jak Ci się nie podoba - wypier***aj! - warknęłam do niego i odeszłam.
Pies spojrzał na mnie głupkowatym uśmieszkiem. Cóż, idiota idiotą pozostanie... Ja przynajmniej próbowałam być miła, ale widać z zarozumiałym nie wygrasz...
Wróciłam do jaskini, przedtem jeszcze raz zaczęłam węszyć zwierzynę, tym razem się udało. Złapałam młodą sarenkę. Na kilka dni mi starczy....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz