wtorek, 13 stycznia 2015

Od Sanito CD Kora

<Mi tu tylko o przyjaźń chodzi xD >


Nie odwróciłem się w jej stronę, ale o dziwo odpowiedziałem.
- Jeśli ci to tak bardzo przeszkadzało, trzeba było nie wyć jakby cię zarzynali.
Kora posłała mi karzące spojrzenie.
- Nie przeszkadza mi to. Pytam się tylko, dlaczego zdecydowałeś się przyjść?
Milczałem długo, zanim w końcu burknąłem:
- Nie wiem.
Niedaleko sosny usiadła sowa. Zahuczała cicho, wlepiając we mnie swoje złote gałki oczne. Nie odwróciłem się. W tym momencie nic nie mogło zachwiać mojej równowagi.
 Nagle Kora wypaliła:
- Lubie cię, wiesz?
Milczałem.
- A ty mnie?
Spojrzałem na nią kątem oka. Co ja miałem powiedzieć?
- Nie wiem.
Zaśmiała się.
- Przynajmniej nie powiedziałeś "nie" - ostatnie słowo wymówiła z dość dziwnym ponurym akcentem. Spojrzałem na nią, bez wyrazu.
- Naprawdę ja tak mówię?
- Czasami...
Za to ty często mówisz z tym swoim nienaturalnym podnieceniem - wypaliłem. - Czasami się dziwię, że jeszcze się nie posikałaś.
Kora wybuchnęła śmiechem. Dziwnym trafem jej śmiech był zaraźliwy... Przez jeden mały moment, miałem ochotę się zaśmiać...
<Kora?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz