sobota, 10 stycznia 2015

Od Sniper'a

Wbiegłem na terytorium sfory. Zadowolony, że mnie przyjęli poszedłem szukać coś do zjedzenia. Kierując się węchem dotarłem do łani z młodym w lesie. Zacząłem się skradać, ale wtedy młode spojrzało smutno w moim kierunku. Zabijając je, pozbawiłbym matkę syna. Postanowiłem więc zrezygnować z mięsa i zjeść jakieś owoce. Znalazłem maliny, dobre i to. W drodze do swojego legowiska zobaczyłem jakiegoś psa, który był w ukryciu i patrzył na mnie. Początkowo zignorowałem to, po chwili jednak stanąłem i zapytałem:
- Jak się nazywasz, bo ja Sniper i nie widzę powodu bu mnie śledzić.
< jakiś pies lub sunia?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz