czwartek, 15 stycznia 2015

Od Taylor CD Despero

W pewnym momencie wjechał czarny Ford, z którego wyszedł pan z... z Alex'em na rękach! Nie mogłam uwierzyć swojemu szczęściu.
-Alex! - krzyknęłam uradowana.
-Nie mów tak na mnie. - warknął. -Ja już nie jestem Alex. - uniósł dumnie głowę.
-Ale... - powiedziałam zdziwiona.
-Przymknij się. Nie wiesz, że zaraz mam walkę? Nie mam czasu rozmawiać z jakimiś prostakami. - mówiąc to zaśmiał się i więcej go nie widziałam. Nie chciałam go już widzieć. Uciekłam.
~***~
Zza krzaków wyszedł Despero.
-Tay, nic ci nie jest? - spytał.
-A wygląda na to, że nie? - spytałam płacząc.
<Despero?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz