sobota, 10 stycznia 2015

Od Taylor CD Maxwell

Wybiegłam za nim. Szłam po cichu, tak, żeby mnie nie zauważył. Udało się. Układałam sobie w głowie to, co powiem. Liczyłam na to, że nie będzie wściekły, że za nim szłam.
Pewnym krokiem weszłam do jaskini, w której leżał. Nie podniósł wzroku.
-Posłuchaj mnie, proszę. - zaczęłam cicho.
Podniósł na mnie wzrok.
-Max... Ja nie chcę, żeby było tak, jak jest teraz... Od kąd odszedłeś... Od tamtego czasu nie chce mi się po prostu żyć... Nadal nie rozumiem, dlaczego twierdzisz, że mógłbyś mnie kiedykolwiek jakkolwiek skrzywdzić... Ale to nie jest najważniejsze... Proszę... Wróć... - ostatnie słowa wypowiadałam drżącym głosem. Byłam bliska płaczu. -Ja zawsze będzę Cię kochać... - to zdanie wypowiedziałam bezgłośnie i spuściłam łeb.
<Max?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz