wtorek, 13 stycznia 2015

Od Taylor CD Maxwell

Podbiegłam nieco bliżej, żeby iść obok niego. W pewnym momencie zaczęłam rozmyślać i nim się obejrzałam stuknęłam w coś głową.
-Sorry. - powiedziałam odruchowo. Max zaczął się śmiać, dosłownie upadł i tarzał się po śniegu. Spojrzałam na kogoś, w kogo stuknęłam. Ku mojemu zaskoczeniu nie był to ktoś, tylko drzewo. Ja również zaczęłam się śmiać. Ogarnęliśmy się może po godzinie.
-To będzie moje pamiątkowe drzewo. - mówiąc to oderwałam kawałek kory z drzewa obok i wydrapałam na nim pazurem napis.
-Drzewo Grzesiu, własność Taylor. - przeczytał Max głośno. Pokręcił łebkiem i znów się zaśmiał, gdy zawiesiłam tabliczkę na jednej z niższych gałęzi.
-Wiem, jestem dziwna. - wyszczerzyłam śnieżnobiałe ząbki w uśmiechu. Spojrzałam z radością na Max'a. Przynajmniej poprawiłam mu humor.
<Max? xD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz