Imię: Shira
Pseudonim: nie ma żadnych przezwisk, woli pełne imię
Płeć: Suczka
Wiek: 4 lata
Stanowisko: Zielarka
Głos: Taylor Swift
Charakter: Shira to miła, wesoła suczka. Łatwo zjednuje sobie przyjaciół, których ceni sobie ponad wszystko. Jest bardzo doświadczona, często staje na swoim aby kogoś ochronić przed niebezpieczeństwem. Jest bardzo odważna, ale nie rzuci się bezmyślnie w pogoń za bizonem. Jest rozważna i ostrożna. Zanim podejmie decyzję, musi ją kilka razy przemyśleć. A gdy ma zamiar wejść na lód, to najpierw sprawdzi jego grubość. Za przyjacielem potrafi wskoczyć w ogień, jak i również za swoim celem. Jest uparta, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Jest bardzo mądra i sprytna, i świetnie to wykorzystuje. Umie się bronić, czasem się stawia i potrafi postawić na swoim. Nie boi się pospolitych rzeczy, których boją się inni. Jest uprzejma, ale ma granice. Jeśli je przekroczysz, zobaczysz jej złą stronę - demona. Umie pokazać pazury. Chce bronić innych. Zawsze pomoże w potrzebie, nigdy nie zostawi na lodzie nikogo. Jeśli coś komuś przyrzeknie, to słowa zawsze, ale to ZAWSZE dotrzyma. Jest czuła i romantyczna, ale tylko w stosunku do jedynego. Nie klei się bez potrzeby do innych psów. Nigdy nie zdradzi, ani nie zdradziła przyjaciół/rodziny. Jest stanowcza, ale delikatna. Nie łatwo ją zranić, gdyż obraźliwe słowa nie wywierają na niej zbyt wielkiego wrażenia. Niczego nie bierze zbyt do siebie. Ciężko wywrzeć na niej wrażenie, albo zdobyć jej zaufanie. Droga do jej serca jest długa i trudna, ale opłaca się - gdy już się zakocha, nigdy nie opuści swego partnera. Nie cofa się przed podjętym wyzwaniem, gdyż nie należy do tchórzy. Nigdy nie kłamie - to jej najważniejsza zasada. Jest bystra, świetnie wyczuwa emocje, przez co jest wspaniałą przyjaciółką. Zawsze wysłucha, postara się zrozumieć i pomóc. Czasem przemilczy prawdę, jeśli może ona zaboleć. Odzywa się wtedy gdy się tego od niej oczekuje, nigdy nie wtrąca się w cudze rozmowy. Chyba, że jest to naprawdę konieczne. Ona kocha zabawę, ale jest odpowiedzialna. Można powierzyć jej każde zadanie. Gdy zdradzisz jej tajemnicę, masz 100% pewności, że ona jej nie wygada. Jest zabawna, potrafi rozweselić największego gbura. Spory woli rozwiązywać słowami, a nie siłą, ale jeśli to konieczne to działa fizycznie. Jest bardzo lojalna i szlachetna. Ma swój honor, a jeśli ją urazisz, będzie do Ciebie żywić ogromną urazę. Na ogół jest tolerancyjna i znosi towarzystwo osób, których nie lubi. Bardzo lubi przebywać w towarzystwie, źle czuje się sama. Czasem można uznać ją za szczenię, chociaż jest dorosła. Ma bujną wyobraźnię, czasem może przesiedzieć cały dzień w wraku samochodu, udając, że jest to statek piracki. Jest bardzo pogodna. Ma zawsze mnóstwo energii, długo w miejscu nie posiedzi. Twardo stąpa po ziemi. Jest optymistką, świat widzi przez różowe okulary. Jest sprawiedliwa, nigdy nie ocenia po wyglądzie, tylko po charakterze. Chętnie poznaje nowych przyjaciół, jest bardzo przyjacielska. Jest ciekawa świata, a to nie to samo co bycie wścibskim. W stosunku do szczeniąt jest opiekuńcza, delikatna, troskliwa, ale umie wyciągnąć konsekwencje. Zawsze trzeźwo myśli, zachowuje spokój. Ciężko wyprowadzić ją z równowagi. Jest cierpliwa.
Motto: "Żyjesz aby żyć, cierpisz aby otrzymać łaskę, zakochujesz się aby zostać odtrąconym, aż w końcu umierasz, aby po raz pierwszy zaznać spokoju" - oryginalne, wymyśliłam sama, proszę o niekopiowanie.
Lubi: Towarzystwo psów/suczek takich jak ona! Zabawnych i wesołych.
Nie lubi: Chamskich, niemiłych psów/suczek!
Umiejętności: Shira? O tak, ona wiele umie. Świetnie pływa i wspina się, uwielbia też pokonywać przeszkody. Tory przeszkód sprawiają jej niesamowitą przyjemność.
Spokrewnieni: -
Partnerstwo: Ona... to trudny przypadek. Ona szuka właściwego dla siebie, ale lekko podoba jej się Nike… chociaż wie, że on kocha kogoś innego…
Wygląd zewnętrzny:
- Rasa: border collie
- Umaszczenie: Blue Merle
- Włos: Długi, prosty
- Sylwetka: Shira to bardzo dobre zbudowana suczka. Zacznijmy od końca. Ma krótki, ale puszysty ogon, który wiecznie trzyma w górze. Zad ma wąski, ściśnięty i mocny. Uda dość duże. Brzuch ma genetycznie lekko zapadnięty, tak, że widać zarys żeber. Grzbiet krótki, mocny i silny. Łapy są średniej długości, zakończone stosunkowo dużymi „palcami”. Pazurów nie widać, są ukryte pod sierścią. Szeroka klatka piersiowa, nie zapadnięta, pokryta puszystą, gęstą sierścią. Szyja wrażliwa, długa z puszystym włosiem. Pysk długi, zakończony czarnym nosem z różową plamką. Oczy dwukolorowe – jedno niebieskie, a drugie brązowe. Głowa okrągła, zakończona stojącymi uszami. „Wesoły” wyraz pyszczka. Długi, różowy ozór i białe zęby. Kark wysoko osadzony. Nie należy do tych bardzo umięśnionych suk, ale trzeba przyznać, że pod skórą kryją się jakieś mięśnie.
- Szczególne: nie ma nic szczególnego w sobie. To zwykły pies.
Inne: panicznie boi się ognia od czasu wypadku
Historia: Mały, drewniany domek w środku lasu. Ogień płonie w kominku, stary fotel bujany skrzypi pod starszym panem, który na nim siedzi. To właśnie tam, suczka border collie imieniem Lily urodziła cztery szczenięta. Pierwsza na świat przyszła Shira – była jednak najmniejsza z miotu. Jej bracia – Roberto i Ronaldo – cały czas jej dokuczali. Popychali, śmiali się i żartowali z niej. Kilka razy zarobili nawet burę od Sidney’a – ojca szczeniąt. W radosnej atmosferze w małym domku, wychowywała się Shira. Gdy dorosła i osiągnęła wiek dwóch lat, stało się coś strasznego – umarł ich pan. Staruszek robiąc obiad dostał zawału. Umarł na miejscu. Shira leżąc w swoim legowisku, poinformowała o tym matkę. Ta z niepokojem weszła do kuchni i zaczęła węszyć. Była bardzo przywiązana do swego pana i zobaczywszy go martwego na podłodze położyła mu się przy kolanach. W dziesięć minut później, stało się coś jeszcze gorszego. Kuchenka była zepsuta i zapalił się nagle drewniany blat stojący obok niej. Czad i dym wypełnił szybko całe pomieszczenie i zaczął zajmować coraz więcej rzeczy. Ojciec natychmiast zareagował, kazał uciekać Wandzie – siostrze Shiry – oraz Shirze. Sam próbował uwolnić matkę. Wanda i Shira ruszyły do wyjścia, ale zanim doszły do drzwi, Wanda padła, zatruta czadem. Shira wybiegła na dwór ze łzami w oczach. Roberto i Ronaldo, którzy byli wówczas na spacerze, nic nie wiedzieli. Shira długo czekała. Czekała aż jej rodzina wybiegnie z płonącego, już całego, domku. Po chwili konstrukcja zawaliła się, wraz z jej lokatorami. Shira uciekła. Długo się błąkała, szukała braci, jakiejkolwiek żywej duszy, która by jej pomogła. Spotkała Nike’a, który zaprowadził ją do Pack of Characters.
Opiekun: RitaKota009

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz