Zamknąłem oczy.
-Nie jesteś towarzyski co...?- spytała ze śmiechem.
-Jesteś wyjątkowo spostrzegawcza...- powiedziałem.
-Zaczynam cię poznawać... Coraz więcej wiem...- stwierdziła z satysfakcją.
-Nic o mnie nie wiesz... Tylko ci się wydaje, że coś wiesz...- mruknąłem bez emocji, jak zwykle.
-To powiedz mi coś o sobie.- czułem na sobie jej wzrok.
-A po co...? I tak sam nie wiem o sobie wiele... Dowiem się w swoim czasie... A jeśli tak będzie miało być, to i ty czegoś się dowiesz...- wzruszyłem ramionami.
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz