- Po prostu przechodziłam obok... - wzruszyłam ramionami.
Pies przewrócił tylko oczami. Zaczęłam obserwować tereny przykryte mgłą i okryte blaskiem księżyca. Było przepięknie.
- Długo tu tak będziesz siedzieć... ? - Chada rozproszył mój podziw.
- Dobra, dobra... Nie chcesz mnie tutaj, nie ma sprawy... - wstałam i delikatnie się zaśmiałam.
<Chada?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz