niedziela, 11 stycznia 2015

Od Chady CD Omega

-Nareszcie...- mruknąłem.- W końcu ktoś kto mnie spotkał i żyje nie chce mnie zmieniać...- znów zamknąłem oczy. Omega znów usiadła przy mnie.
-Jak na mnie lepiej być najbardziej wrednym sobą, niż najmilszym kimś innym...- powiedziała. Nic nie odpowiedziałem. Trwała cisza. Spojrzałem na księżyc.
-Zawsze taki byłeś?- spytała.
-Nie...- mruknąłem.
-Coś cię nagle zmieniło, czy tak jakoś samo...?- znów czułem na sobie jej wzrok.
-Mam wiele za sobą... Każdy się kiedyś zmienia...- odparłem wymijająco.
-Czyli?- dopytywała.
-Czyli to moja sprawa...- uciąłem.
-Wybacz. Nie chciałam cię urazić.- powiedziała.
-Nie uraziłaś... Mnie nie da się urazić...- mruknąłem.

<?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz