CO?!Podporządkować się?!Szanować innych?!Ja tu nie wytrzymam!
Deszcz przestał padać,a Omega wyszła z jaskini i poszła wypełniać te swoje "obowiązki". Podszedłem do niej pewnie.
-Tak?-Spytała z spokojem i odwróciła się w moją stronę.
-Po pierwsze dałbym radę z tymi twoimi całymi strażnikami,ale to teraz nie istotne,a po drugie to co mam robić na razie jako wojownik?-Spytałem z obojętnością no,ale chciałem wiedzieć co niby mam robić na razie jako wojownik.
(Omega?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz