- Nad jezioro... Ale nie te w sforze... Ja, naczy ja znam bardzo oryginalne i piękne jezioro. Niecałą godzinkę drogi stąd - uśmiechnęła się promiennie.
- To na co czekać? - uniosłem brew Idziemy! - zamerdałem ogonem.
Suczka przez chwilę wbiła we mnie niepewnie wzrok, ale po chwili ruszyliśmy w drogę.
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz