- Wtedy mnie nie chciałaś słuchać, więc wytłumaczę to teraz... - westchnąłem - Mi nie chodzi o relacje... Mi chodzi o całość. Ja nie potrafię po prostu być Twoim przyjacielem... Ja w pewnych momentach mam w głowie coś co raczej nie pasuje do przyjaźni... Czasami walczę sam ze sobą, żeby nie zrobić niczego głupiego i trzymać gembę zamkniętą... Może pozornie jestem grzecznym pieskiem, ale w rzeczywistości jest inaczej... Nie umiem się ogarnąć, a nie chcem innych wprowadzać w świat w którym żyję ja... Ciebie szczególnie... A spędzając razem czas nie da się uniknąć niczego co bym zrobił u swoich... Dlatego nie chce mieszać ani w swoim życiu, ani w Twoim, bo do tej pory byłem szczęśliwy tak jak żyłem, Ty pewnie też...
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz