poniedziałek, 19 stycznia 2015

Od Nike'a

Wcześnie obudziły mnie promienie słoneczne wpadające do mojej jaskini. Wstałem z legowiska niechętnie.

***

Po około 15 minutach wystawiłem leniwe nos przed jaskinie. Za nosem wyszła głowa, tłów i cała reszta. Zacząłem wdychać powietrze. Ruszyłem przed siebie, nawet sam nie wiedziałem dokąd zmierzam. Wszedłem na polanę. Było tam dużo psów. Nagle usłyszałem za sobą czyiś oddech. Odwróciłem się. Stała tam jakaś suczka.
- Cześć- odparłem
- Witaj- powiedziała
- Nazywam się Nike, a ty?- spytałem
-...
< Jakaś suczka? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz