czwartek, 15 stycznia 2015

Od Omegi C.D. Chada

- Stój - powiedziałam ostro.
- Nie mam ochoty - przewrócił oczami.
- Jestem Twoim dowódcą. Masz się mnie słuchać bez względu na wszystko inne. Czy tego chcesz czy nie, dopóki będziesz w tej sforze robisz to na co mam ochotę. I mam nadzieję, że zrozumiałeś. Bo miarka się przebrała. A teraz, za Twoje ostatnie słówka zwrócone do mnie przy ostatnich spotkaniach pójdziesz i upolujesz dla każdego członka sfory jakieś zwierzę. I mam gdzieś co o tym sądzisz. "Jak Kuba Bogu, Tak Bóg Kubie... " - warknęłam.

<?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz