- Ale to już Twój problem... - przewróciłam oczami.
Chada zmarszczyłczoło, po czym spojrzał na mnie pytająco.
- To Ty mnie będziesz musia znosić... - westchnęłam.
- Zawsze można zamknąć Ci pysk... - mruknął.
- Biorc pod uwagę to, że jestem w posiadaniu sfory raczej jest to wątpliwe. Bo wystarczyło by jedno moje zdanie i już stałbyś się po prostu posilkiem dla innych zwierząt... - spojrzałam w dal.
Pies pokręcił łbem i wbił wzrok w ziemię, lecz nie powiedział nic.
(?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz