- Max trochę Cię przeszkoli, żebyś idealnie pełniła swoje stanowisko - uśmiechnęłam się.
- No dobrze... - westchnęła przewracając oczami.
- To powodzenia! - uśmiechnęłam się i ruszyłam załatwić kilka swoich spraw.
Odwiedziłam kilka psów. Ostatnio sfora się słabo rozwija... W sumie to moja wina... Bardzo rzadko w niej jestem i nie mam jak sprawić, żeby się rozrosła...
Po kilku godzinach do mojej jaskini wpadła Lolla, a z nią Max.
- I jak poszło... ? - uśmiechnęłam się do nich.
- Prawie wszystkiego domyśliła się sama - Max spojrzał na nią.
<Lolla?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz