środa, 7 stycznia 2015

Od Omegi C.D. Taylor

Pożegnałam się z suczką i ruszyłam w stronę miasta. Chciałam odwiedzić starych kumpli... Zobaczyć, jak sobie radzą na walkach, czy są jakieś nowe zapachy. O dziwo było ich sporo, dużo było nowych kundli i mieszańców, co mnie zadziwiło, a jeszcze bardziej to, że mało z nich we krwi miały amstafy, dobermany, buldogi czy jakieś inne psy trenowane do walk... Ale zdarzało się dużo ciekawych osobowości, tak więc wypad był udany. Znów przekonałam się, że podziemia to mój dom...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz