-Max? - spytałam ponownie. Nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Powoli podeszłam i niepewnie dotknęłam jego łapy. Jednak mi się nie przywidziało.
-Max.. - szepnęłam. Tym razem moje łzy ukazywały radość. -Wróciłeś? - spytałam cicho.
Patrzył na mnie przez chwilę. Prosto w oczy. Nie wiedziałam, co to oznacza. Wrócił, czy znów odejdzie? Z rozmyśleń wyrwał mnie jego głos.
-...
<Max?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz