niedziela, 18 stycznia 2015

Od Taylor CD Maxwell

-Oj głuptasku... - zaczęłam. -Despero to mój przyjaciel. Jest w trudnej sytuacji, więc próbuję go pocieszyć... Z resztą on mnie też pociesza... - westchnęłam.
Pies spojrzał na mnie pytająco.
-Poprosiłam go, aby spytał kolegów z walk, czy nie znają mojego brata... Znali. Skracając opowieść brat przyjechał, aby walczyć, a gdy zobaczył, że tam jestem zachowywał sie okropnie... - spuściłam łeb. -Kazał mi spadać, a moja obecność w ogóle go nie obchodziła... Mój opiekuńczy braciszek zniknął. - kopnęłam kamień.
Przez chwilę staliśmy w ciszy.
-Ale zostawmy temat mojego brata. - powiedziałam, gdy się opanowałam -Despero jest mi bliski, ale tylko jako przyjaciel. Wiedz, że nawet, jeśli masz rację i on coś do mnie czuję, ja kocham tylko Ciebie. - uśmiechnęłam się lekko. Na dowód podeszłam i delikatnie go pocałowałam. -Ale rozumiem Twoje obawy... Też, jak Cię z innymi suczkami widzę zbiera się we mnie złość. - szepnęłam.
<Max?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz