wtorek, 6 stycznia 2015

Od Taylor CD Omega

Minęłyśmy wodospad i przeszłyśmy kawałek dalej.
-To tutaj. - Omega wskazała łapą jaskinię. Faktycznie była taka sama: nie za mała, nie za duża, nie za ciemna i nie za jasna... Była idealna. 
-Dziękuję. - spojrzałam na Alfę z wdzięcznością.
-Nie ma za co. - uśmiechnęła się,
-Mam jeszcze jedno pytanie... Tutaj mieszkam, a gdzie pracuję? - spytałam. -Na pewno jest jakaś jaskinia medyków czy coś w tym stylu...
-Na prawo od twojej jaskini jakieś 5 minut drogi. A właśnie! Musisz poznać pielęgniarkę. 
-Jasne! Tylko zaznaczę, że to moja jaskinia, bo jeszcze ktoś przyjdzie i mi zajmie... - po tych słowach wyszłam na dwór i odłamałam kawałek kory z złamanego drzewa. Wydrapałam na nim pazurem "jaskinia Taylor" i ułożyłam przy wejściu do jaskini. -Gotowa! - krzyknęłam. 
Ruszyłyśmy do jaskini medyków. 
Omega miała rację. Po pięciu minutach byłyśmy na miejscu. 
-Aria! - krzyknęła. 
Pielęgniarka przybiegła od razu. 
-Tak? - spytała.
-To nowa medyczka, Taylor. - przedstawiła mnie.
-Nowa? - wtrąciłam. 
-Poprzednia odeszła. -wyjaśniły naraz. 
Do jaskini wszedł jakiś poraniony pies. 
-Mamy pacjenta! - krzyknęła Aria. 
-To do zobaczenia później Tay. - powiedziała Omega. 
-Do zobaczenia! - krzyknęłam i zabrałam się na oczyszczanie ran. 
<Omega? Wybacz, że późno, nie zauważyłam xD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz