środa, 14 stycznia 2015

Od Taylor do Mangi

Zimny powiew wiatru bezczelnie wtargnął do mojej jaskini budząc mnie przy tym. Wiedząc, że już nie zasnę leniwie wstałam i ruszyłam na spacer. Zatrzymałam się dopiero przy jeziorze. Schyliłam się, aby się napić. Woda była zimna, czego można się było spodziewać o tej porze roku. Odwróciłam się i pobiegłam na polowanie. Niestety niczego nie złapałam. Westchnęłam. Wtedy zauważyłam, że niedaleko mnie stała suczka. Postanowiłam podejść.
-Cześć. - uśmiechnęłam się przyjaźnie. -Jestem Taylor, a Ty?
-Manga. - suczka również się uśmiechnęła.
-Też niczego nie masz? - spytałam.
Pokręciła przecząco głową.
-Zima ma swoje wady... - westchnęłam.
<Manga?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz