-Dobrze... - westchnęłam i wzięłam trochę błota na łapę upodobniając ją do kory na drzewie. Gdy skończyłam położyłam łapę na drzewie. Niestety była bardzo widoczna.
-Popatrz. - Doo pazurem zrobił kilka poprawek i nagle łapa zniknęła. Spojrzałam na to zafascynowana.
-A umiesz zrobić kamuflaż na przykład... - zamyśliłam się -W górach? - dokończyłam po chwili.
-Nigdy nie próbowałem, ale jest szansa. - pies pokiwał głową.
-To na co czekamy? - spytałam uradowana. Ruszyliśmy w stronę gór. Były przy południowej granicy Pack'u, moż metr od niej była ścieżka prowadząca na polanę w górach.
Po jakimś czasie na nią dotarliśmy. Zauważyłam małą szczelinę. Natychmiast zaczęłam pracę nad kamuflażem, a gdy skończyłam wcisnęłam się w nią.
-Bardzo dobrze! Nie widać cie. - pochwalił. -Ale możesz już wyjść.
-Nie mogę. - skrzywiłam się. -Utknęłam... - westchnęłam.
<Doo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz