To było dziwne...widziała,że Max chodzi z inną,rozstał się z nią i w dodatku unika!A ona...wciąż go kocha.No,ale sam kiedyś przekonałem się co to miłość i gdzieś tam w głębi może i ją rozumiałem.
-A nie myślisz,żeby zostawić po prostu tą sprawę i znalezć sobie innego?-Spytałem.
-Nie!-Odpowiedziała pewna swojego słowa.
Ja i tak uważałem,że jakby mnie nie spotkała wszystko potoczyłoby się inaczej...
(Taylor?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz