Poszedłem do niej do jaskini, nie myliłem się, była tam.
- Słuchaj.. ! - warknąłem wchodząc - Nie uważasz, że chodząc po wszystkich i mówiąc, że uganiam się za inną, a nawet nie mam z żadną kontaktu jest sprawiedliwe... ? - spojrzałem na nią zażenowany - Jeśli nie ogarniesz dupy... To idę do Omegi i ze sforą się pożegnasz... Bo fałszywych suk w sforze już za dużo! A i zapamiętaj... Jeśli dalej będziesz kłamać tak jak to robisz teraz, to miło nie będzie...
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz