poniedziałek, 9 lutego 2015

Od Taylor CD Sanito

Położyłam się w kącie. Usłyszałam kroki w stronę wyjścia, zapewne kroki Sanito.
-Tay, pomożesz? - krzyk medyka był dość głośny. Westchnęłam i ruszyłam zająć się pacjentami... W końcu ostatnio sporo ich przybyło.
~***~
Minął tydzień, może dwa. Czułam się jak więzień w Pack'owym szpitalu, a każda minuta mijała, jakby była conajmniej godziną... Czas dłużył się i dłużył, aż w końcu rany się zagoiły i wróciłam do normalnego stanu.
-Dzisiaj jest mało osób, mogę na chwilę wyjść? - spytałam medyka.
-No dobra, ale jutro ty będziesz pracować, a ja będę miał wolne. - powiedział niechętnie.
-Ok. - powiedziałam i ruszyłam na świeże powietrze.
Ruszyłam w kierunku jaskinii Sanito zobaczyć, jak tam rana. Leżał i patrzył na ścianę. Podeszłam nieco bliżej. Skierował na mnie pytający wzrok.
-Pokaż ranę. - powiedziałam.
Zauważyłam radość na jego pysku, gdy mógł w końcu wydostać się z bandaży. Po ranie została już tylko blizna.
-I już nie musisz w tym chodzić. - uśmiechnęłam się lekko.
<Sanito?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz